księga gości

zostawili po sobie ślad...

STRONA <<< 2 >>>

Wtorek, 31. Maja 2005 22:06
ciulowata knajpa!!!!!!!!!
fajny gość

Piątek, 3. Czerwca 2005 12:54
FAJNY Gościu!
Bardzo ciekawe spostrzeżenie! Szanuję ludzi, których odwaga pozwala na posiadanie swojego zdania, naprawdę. Nie znoszę jednak osób, którzy mówią: nie, bo nie... Szkoda, że nie podałeś jakiegoś szczegłu wtedy mogłabym z Tobą wymienić poglądy i spostrzeżenia a na razie czuję się trochę dziwnie...
1. Ta knajpka ma najlepszą kawę w Krakowie. Wiesz o tym? Piłeś? Przyjeżdżam z drugiego końca Krakowa, żeby się napić prawdziwej, czarnej dobrej kawy!
2. Jadłeś coś? Ja jem zazwyczaj spaghetti po bolońsku, z grzybami i czasami carbonare... Lasagne też jest pyszna. A żurek jest najlepszy! A może ciasto Ci nie smakowało? Jadłeś jakieś? Ja lubię szarlotkę i sernik - uważam, że są naprawdę dobre! Naleśniki po królewsku uważam za kulinarny hit w mieście!
3. Może muzyka Ci się nie spodobała, co? Szkoda, że nie powiedziałeś obsłudze bądź szefostwu... Mają płytotekę o jakiej niejeden mógłby pomarzyć. Wiesz nawet koncerty na DVD mają np. E. Claptona, Tiny itp.
4. No jest jeszcze jedna rzecz o której może myślałeś wpisując swoją opinię - nie podobało Ci się wnętrze... Za czysto? Za jasno? Toalety nie takie? "Nie chce mi się z Tobą gadać" Fajny Gościu...
Poza tym czuje się wielce urażona. Biorąc pod uwagę fakt, że jestem tam codziennie, świetnie się tam czuję i nie mam zastrzeżeń - muszę być wg Ciebie CIULEM! Inni przychodzący też. Wiesz na karaoke w piątek czasami jest ponad 50 osób - SAME CIULE? PRZERAŻAJĄCY "FAJNY GOŚĆ" JESTEŚ... ZAJEFAJNY!!
Mam nadzieję, że ustosunkujesz się jakoś...?
ADMINIE/MODERATORZE wielkie ukłony za pozostawieni tej opinii...
małgorzata

Piątek, 26. Sierpnia 2005 07:47
hmmmm zastanawiam sie co wpisać
radek330(at)o2(dot)pl

Piątek, 26. Sierpnia 2005 09:52
Szanowna Małgorzato.
Czytając Twoje wypowiedzi trudno oprzeć się wrażeniu, że jesteś z tą restauracją związana bardziej niż wynikałoby to ze zwykłych relacji klienckich. Zgadzam się z Tobą całkowicie co do niezaprzeczalnych walorów estetycznych – miłej aranżacji wnętrza i ogródka oraz wzorowej czystości jaka tam panuje. Jednak trudno podzielić mi euforyczne wręcz opinie o jakości posiłków tam serwowanych. Owszem, dania są smaczne, dobrze podane, ale byłbym ostrożniejszy w określaniu ich mianem „najlepsze w Krakowie”. Kawa – rzeczywiście jest znakomita, ale pod warunkiem, że jest to kawa gorąca, mrożona jest okropna. Co się tyczy obsługi to w ubiegłym roku pracowały tam dwie kelnerki, z których byłem naprawdę zadowolony, niestety nie ma ich już. Obecne oczywiście niczym ciężkim nie grzeszą, jednak często czuję się traktowany oschle. Brakuje mi zainteresowania klientem i przede wszystkim uśmiechu. Dziwi mnie to tym bardziej, że jestem stałym klientem od początku istnienia restauracji, jednak „wierność” ta nie jest wypracowana, ani nawet podtrzymywana przez obsługę, a szkoda bo tak niewiele trzeba.
Nie traktuj moich wywodów jako złośliwość, jest to po prostu obiektywna opinia zadowolonego, ale nie huraoptymistycznego klienta.
Pozdrawiam: Chris kristatos(at)poczta(dot)fm

Piątek, 26. Sierpnia 2005 18:08
Witam :)
Tak czytam i czytam... i pomyślałem że napisze tego pościka
Ogólnie chciałem pochwalić za klimat i całokształt "Pod pretekstem" - pomysł, wystrój i obsługa bez zarzutu :). Byłem tam kilka razy i piłem głównie soczek pomarańczowy albo browarek.
Łatwo się czepiać np. obsługi ALE jak kelnerki uśmiachałyby się do każdego klienta non stop, to dostałyby chyba zmarszczek :P, do tego trzeba dodać że są w pracy. To naprawde nie jest łatwa praca, roznoszenie napojów i posiłków, a gdzie chwila na podsumowanie rachunków i zebranie pieniążków ? Wkońcu one są od roznoszenia posiłków - ułatwiania klientom życia, wyboru napojów albo potraw, jakby na to nie patrzeć. Jak dla mnie są miłe, urocze, kulturalne i zbyt uśmiechnięte
pozdrawiam
ps. wpadne jakoś na piwko
skikeram(at)wp(dot)pl

Dodaj wpis